All posts by Marta Rosa

Dorota i Tomek: plener

Sesja plenerowa Doroty i Tomka trochę nam się przesunęła – najpierw przez miłe okoliczności, czyli wyjazd do znacznie, ZNACZNIE cieplejszego miejsca, a później przez chorobę. Ale udało się! Spędziliśmy razem kawał czasu, pośmialiśmy się, pomarzliśmy i zrobiliśmy mnóstwo zdjęć. Takie soboty to ja rozumiem. PS. Tak, było zimno :D

Dorota i Tomek: ślub

Dorota i Tomek – bardzo sympatyczna para, która pokazała, że ślubu wcale nie trzeba organizować z dwuletnim wyprzedzeniem. Wszystko poszło gładko, łącznie z pogodą :) Co ciekawe, to znowu dawne licealne znajomości dały mi szansę zjawienia się tam (dzięki, Ania!). Zobaczcie, jak wyglądał dzień Doroty i Tomka:

Palio di Siena

Zawsze (serio) kiedy zrobię nowe zdjęcia, nie ma siły, żebym nie zaczęła ich od razu opracowywać. Nieważne, że jest późno, a następnego dnia pracuję. Nieważne, że zapominam jeść, pić czy wybrać się do toalety od czasu do czasu. Niezbyt to zdrowe, no ale co poradzę (szczególnie kiedy nie chcę poradzić na to nic). To frajda, nie powinno się jej psuć. A tu niespodziewanka – zdjęcia z tegorocznych wakacji leżą i gdyby była taka opcja to pewno obrosłyby mchem…

Chrzciny: Ignacy

Muszę się czymś pochwalić – ludzie do mnie wracają! We wrześniu 2016 roku spędziłam trochę czasu z Oliwią i Łukaszem (i Tosią, która akurat wtedy była jeszcze w brzuchu :D) przy okazji ich ślubu. A tegoroczny wrzesień przynióśł nam chrzciny w ich rodzinie, ale nie o Tosię chodzi, bo ta już dzielnie przemierza świat ciekawska wszystkiego. Mowa o długowłosym Ignacym, który uwielbia obiektyw, a na swoje chrzciny przyjechał z rodzicami aż z Islandii….

Natalia: wieczór panieński

Przemiła ekipa przyjaciółek – dużo śmiechu i luzu, który udzielił się i mi (bo to serio nie jest tak, że tylko przed obiektywem można się stresować, o nie) na tyle, że przez chwilę zapomniałam, że na sesję przyjechałam samochodem i bardziej niż ochoczo chwyciłam kieliszek szampana… :D Dzięki dziewczyny!

Kinga i Marcin

Powiedziałabym tylko jedno słowo: konspiracja. Marcin odezwał się do mnie jakiś czas temu, z pięknym pomysłem – chciał oświadczyć się Kindze podczas sesji zdjęciowej. Razem knuliśmy plan doskonały, a w sobotę oglądaliśmy jak wygląda w praktyce. Nawet deszcz na dwie godziny przed zdjęciami nikogo nie zniechęcił. Teraz mamy za sobą piękne „tak!” i bardzo fajnie spędzony czas. A przy okazji kilka zdjęć… :) PS. Nie wspominając o tym, jak…

Maja i Arek

Maja i Arek to wspaniała para, która w ogóle nie czuła skrępowania przed aparatem. Spędziliśmy miłe popołudnie, dużo się pośmialiśmy, porzanekaliśmy na pogodę, która jakby na życzenie na chwilę się poprawiła. Jak z dobrymi znajomymi :)

1 2 3 4 8